Świadomym Turystą zostań i Ty! | Albania i jej kuchnia
15555
post-template-default,single,single-post,postid-15555,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-11.1,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Albania i jej kuchnia

Albania i jej kuchnia

Albania – jedzenie

 

Niejednokrotnie wybierając cel naszej podróży kierujemy się nie tylko chęcią spędzenia wymarzonego urlopu w ciepłym, pięknym miejscu. Bardzo często w określone miejsce wiodą nas zmysły, zwłaszcza zmysł smaku… Kuchnia każdego państwa jest nieodłącznym elementem jego kultury, dlatego gorąco zachęcamy do zapoznania się z jej elementami, jeszcze przed wyruszeniem w podróż. Tym razem przedstawiany „niespodzianki Albanii”, czyli smaki, którymi delektować może się każdy oraz te, dla posiadaczy bardziej „wysublimowanego” podniebienia.

Kuchnia Albanii to przede wszystkim świeże, soczyste owoce (także morza), sery (każdy region posiada swój indywidualny smak, którym delektować się mogą miłośnicy zarówno sera koziego, owczego lub krowiego, warto spróbować białego sera djathi i bardhë oraz żółtego typu kackavall), jagnięcina, baranina i koźlina – mięso, którego skosztować w Polsce trudno, miód i orzechy. Zacznijmy może od dań, które do gustu przypadną każdemu: Gliko – czyli słodyczy w myśl „life is short, eat dessert first”, jest to precyzyjnie wykonany „dżem” z owoców lub warzyw, które moczy się najpierw w wodzie z cytryną, później gotując z cukrem w specjalnym miedzianym naczyniu.  Trileće – biszkoptowe cudo z dodatkiem karmelu oraz różnych rodzajów mleka. Jogurt z orzechami (Kos me mjaltë dhe arra) oraz miodem – bardzo proste i smaczne rozwiązanie dla łasuchów. Z Albanii koniecznie przywieźcie również miód. Nie pożałujecie! Natomiast Kabuni – również deser, to deser niestandardowy. Składa się z rodzynek, cukru, smażonego na maśle ryżu i baraniny… A skoro przechodzimy do mięs… 

Jagnięcina lub koźlina (mish qengji / mish keci) – mięso, które w Albanii spotkamy na każdym kroku. Skosztować można: befsztyku (byftek), żeberek (brinje) lub innych rarytasów, o których wspomnimy za chwilę: Byrek, o którym nie może zapomnieć każdy miłośnik bałkańskiej kuchni. Będącym mięsem podawanym z dhallem, czyli posolonym jogurtem pitnym. Do tego dołączony jest świeży szpinak, pomidor i biały ser, a wszystko zawinięte w smaczne ciasto filo. Kërnacka, czyli inaczej kotleciki z ryżem koniecznie spróbujcie przy kuflu piwa. Tavë, podawane w glinianym naczyniu danie z podrobów lub mięsa jagnięcego, koziego. Tradycyjne tavë dheu lub tavë kosi z fergese lub jogurtem. Można spotkać także odmianę tego dania z rybą lub owocami morza.

Małże (midhje) – kwintesencja Albańskiej kuchnii. Jedzone rękami, świeże, idealnie doprawione, sprawią, że, gdy ich spróbujesz, w misce nie pozostanie ani odrobina sosu.



Smakołyki dla konesera:

Każdy, kto podróżuje, wie, że oprócz dań uważanych za „tradycyjne”, podczas wakacji można natknąć się także na rarytasy, za którymi jedni przepadają, inni unikają za wszelką cenę. Za najmniej kontrowersyjne uznać należy żabie udka (këmbë bretkose), których skosztować możemy w Permecie, smażone, skradą serce (lub przede wszystkim żołądek) niejednego podróżnika. Miłośnikom dań charakterystycznych dla Albanii polecamy również zupę przyrządzoną na śniadanie, przypominającą nasze flaczki, wykonaną jednak z głowy jagnięcej o nazwie Paça. Kukurec, arapash lub „tradycyjnie” kokë qengji, będące tymi częściami ciała, które zasmakować mogą wyłącznie koneserom.

Smacznego!

Marzysz o wczasach w Albanii?

Zobacz polecane przez nas wycieczki: